Janusz Petz

Region radomski. Nie ma rąk do pracy, a rosną koszty zatrudniania emigrantów w rolnictwie

Region radomski. Nie ma rąk do pracy, a rosną koszty zatrudniania emigrantów w rolnictwie Fot. Mariusz Kapala
Janusz Petz

Bezrobocie w powiecie grójeckim wynosi nieco ponad dwa procent. Rolnicy i sadownicy skarżą się, że zaostrzone od 1 stycznia przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców mogą w sezonie postawić ich w dramatycznej sytuacji. Niewykluczone, że ratunkiem może się okazać ściąganie pracowników z Pakistanu, Bangladeszu, albo Indii.

Wiele formalności

Najnowszy problem branży rolniczej to zaostrzone przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców, które weszły w życie od 1 stycznia. Wcześniej procedura legalizacji pracy obywateli 6 państw wchodzących niegdyś w skład Związku Sowieckiego była bardzo prosta i wymagała jednorazowej obecności pracodawcy w urzędzie pracy. Teraz sadownik, abo rolnik musi pofatygować się do urzędu kilka razy, musi wypełnić drobiazgowy i sformalizowany formularz, dołączyć dużą ilość niezbędnych załączników.


- W ostatnich latach bardzo mocno rozwinęliśmy produkcję sadowniczą i rolniczą, gdzie potrzebna jest siła robocza. Jesteśmy potentatami w skali Europy i świata, ale jeśli zabraknie rąk do pracy to będzie dramat. Bez cudzoziemców nie poradzimy sobie  - powiedział Leszek Przybytniak, sadownik i radny samorządu Mazowsza.

Pozostało jeszcze 70% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Janusz Petz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.