Nie chcą się szczepić, boją się szpitala... Wiele osób nadal wierzy w mity o COVID-19

Czytaj dalej
Agata Sawczenko

Nie chcą się szczepić, boją się szpitala... Wiele osób nadal wierzy w mity o COVID-19

Agata Sawczenko

Są pacjenci, którzy nie chcą się szczepić, bo… nie. A potem, gdy zachorują, nie chcą iść do szpitala, bo „w szpitalu ludzie umierają”. W takich przypadkach faktycznie mogą umrzeć. O wiele większe szanse na wyzdrowienie mają osoby zaszczepione, u których w odpowiednim momencie zostało wdrożone leczenie. Także gdy gorzej się poczujemy, nie bójmy się dzwonić po pomoc - mówi prof. Anna Moniuszko-Malinowska, kierowniczka Szpitala Tymczasowego Nr 2 w hali sportowej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Liczba zakażeń, liczba testów, liczba zgonów… Te informacje codziennie podaje Ministerstwo Zdrowia. I dla wielu osób koronawirus to nadal są tylko statystyki. Pani doskonale wie, co te statystyki oznaczają w rzeczywistości. Kieruje Pani Szpitalem Tymczasowym Nr 2 w hali sportowej. Jak teraz wygląda tam sytuacja.

Szpital po raz kolejny został powołany w październiku ubiegłego roku. Był wtedy naprawdę potrzebny. Czwarta fala pandemii koronawirusa była w naszym województwie bardzo wysoka. Wielu ludzi chorowało, wielu wymagało hospitalizacji. Tak wielu, że w standardowych szpitalach nie było miejsc, zapełniony pacjentami z COVID-19 był również Szpital Tymczasowy Nr 1 przy ul. Żurawiej. Na szczęście teraz sytuacja jest dużo bardziej stabilna, chociaż nie można przewidzieć, co będzie za dwa lub trzy tygodnie, kiedy zaczniemy obserwować efekty świąteczno – sylwestrowych spotkań.

Koronawirus w Polsce i w województwie podlaskim: 267 nowych zakażeń w regionie, 16 576 w kraju, 646 zgonów

Jest stabilnie, czyli Szpital Tymczasowy Nr 2 stoi w tej chwili pusty?

Nie… Cały czas jest u nas kilkunastu pacjentów. Cały czas przyjmujemy nowych. Choć na szczęście nie jest tak źle, jak było dwa miesiące temu, kiedy pomocy w szpitalu potrzebowało wielu chorych. Łącznie na hali było hospitalizowanych ponad 220 pacjentów …

Czyli system zaczynał się już zatykać…

Tak, dlatego później jeszcze w oddziały covidowe zostały przekształcone niektóre Kliniki w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, m.in. internistyczne, ginekologiczna… Było poważnie…

A gdybyśmy jako społeczeństwo bardziej poważnie podeszli do pandemii, to można by było uniknąć tej wysokiej czwartej fali? Można byłoby się obejść bez otwierania szpitala tymczasowego?

Liczba niezaszczepionych osób ewidentnie korelowała z liczbą zachorowań, która była tragicznie wysoka. Wtedy zaszczepionych było zaledwie 45 proc. mieszkańców województwa podlaskiego.

Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Agata Sawczenko

Komentarze

4
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ggrycza

Teraz do szpitala idzie się tylko żeby umrzeć. Trzymają, nic nie robią, nie leczą. Spod respiratora do wora. Mam takie przypadki wśród rodziny i znajomych z ojcem na czele. Tak skończył: spod respiratora do wora.

Mariusz M

Dziwne, że potrójnie zaszczepiony prezydent A.Duda zachorował po raz drugi na covida.
Dziwne, że medycy ze służby zdrowia nie chcą się szczepić.
Dziwne, za zaszczepieni dalej przenoszą chorobę.
Dziwne, że pani nic nie mówi o NOPach i zgonach po szczepionce.
Dziwne, że pani nic nie mówi iż na niezaszczepionym Podlasiu jest najmniej zachorowań i zgonów.
Dużo tego dziwnego.

plus.echodnia.eu/radomskie

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.