Gangi przedwojennego Lublina. Zabijał jak Dillinger, znikał jak Houdini

Czytaj dalej
Fot. Lubelskie Archiwum Cyfrowe (lac.lublin.pl)
Mariusz Gadomski

Gangi przedwojennego Lublina. Zabijał jak Dillinger, znikał jak Houdini

Mariusz Gadomski

Krążyły o nim legendy. Mówiono, że posiadł zdolność omijania kul w locie, a w obcasach butów miał zamontowane sprężyny, które pozwalały mu na wykonywanie kilkunastometrowych skoków.

Józef Głowacki był jednym z najgroźniejszych przedwojennych przestępców w województwie lubelskim. Nie wahał się strzelać do policjantów. Porównywano go do amerykańskiego gangstera Johna Dillingera i do słynnego iluzjonisty Houdiniego, ponieważ przez 4 lata wydostawał się z każdej zastawionej na niego pułapki. Ale z ostatniej nie zdołał się wymknąć. Został zabity w czasie policyjnej akcji.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mariusz Gadomski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.echodnia.eu/podkarpackie

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.